niedziela, 27 listopada 2016

Otulona jasnym szalem

W dzisiejszej stylizacji do czarnej kurtki i szarej spódnicy dobrałam brązową kopertówkę, czarne botki i jasny szal. Tym razem jasny szal zapięłam agrafką.



piątek, 11 listopada 2016

Bieg Niepodległości

W tym szczególnym dniu, Święcie Niepodległości wystartowałam we wrocławskim biegu niepodległości z wąsem.
To mój pierwszy start w tak zimnym dniu.

W pakiecie startowym otrzymałam chustę typu buff, saszetkę energetyku i bon rabatowy.

Bieg na 10 km, rozpoczął się o godzinie jedenastej.

Na metę wbiegłam z czasem 00:46:52 i zajęłam 219. miejsce na 1097. Byłam 17. wśród kobiet na 346 i 7. w kategorii K20 na 119.






niedziela, 6 listopada 2016

poniedziałek, 24 października 2016

Czarna spódnica, różowy sweter i płaszcz w kratę

W Niedzielę zestawiłam czarną midi z różowym swetrem. Do tego dobrałam czarne botki. Całość uzupełniłam płaszczem w kratę.



niedziela, 23 października 2016

Półmaraton Piastowski

W sobotę wzięłam udział w moim trzecim w życiu półmaratonie. Półmaraton Piastowski odbywał się we wrocławskim lesie Rędzińskim.

W pakiecie startowym otrzymała skarpety, kubek, baton, piwo i kwietniowy numer czasopisma Runner's.

Start biegu odbywał się o 12.00. Pogoda znowu dopisała. Mimo iż ostatnio często zdarzają się deszcze wczoraj na szczęście nie padało. temperatura wynosiła około 11 stopni, ale świecące słońce w okolicach startu-mety ogrzewało atmosferę. Trasa biegu całkowicie prowadziła po lesie, gdzie był cień, a mi biegło się naprawdę dobrze. Punkty z wodą były w okolicach 4, 9, 14 i 19 kilometra.

Na metę wbiegłam z czasem 1:46:06 a mój zegarek pokazał dystans 20,9 km. Otrzymałam pamiątkowy medal.  Oczywiście na mecie była też woda. jako posiłek regeneracyjny dostałam grochówkę, chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym oraz herbatę.

Zajęłam 87 miejsce na 247 startujących. Byłam ósma wśród kobiet na 67 i otrzymałam puchar za zwycięstwo w K20.

Mamo, Tato dziękuję za wsparcie!














niedziela, 16 października 2016

3 Go Gen Bieg Trzech Wzgórz

W sobotę wzięłam udział w Biegu Trzech Wzgórz na 10 km we Wrocławiu. Bieg rozpoczynał się o godzinie 17.00. Po ostatnich dwóch tygodniach, kiedy często padał deszcz pogoda dopisała a temperatura wynosiła około 15 stopni.

W pakiecie startowym otrzymałam imienny numer z chipem, butelkę wody, energetyk w proszku, ulotkę firmy, która robiła zdjęcia podczas biegu oraz pomarańczową koszulkę.

Trasa biegu prowadziła przez trzy niewielkie wzniesienia, które pokonywaliśmy dwa razy. Start rozpoczynał się obok górki Pafawagu, którą pokonaliśmy na samym początku. Następnie pokonaliśmy główną ulicę przebiegając kładka dla pieszych, gdzie trzeba było wbiegać po schodach a następnie po schodach wbiegać. Później dłuższy odcinek płaski a następnie podbieg pod Małą Sobótkę i zbieg. Później znów płaski odcinek. Na koniec górka na Cmentarzu Żołnierzy Polskich, która ma kilka wejść. Wbiegliśmy na nią z jednej strony i zbiegliśmy. Następnie wbiegliśmy z drugiej strony i zbiegliśmy. Po drugim zbiegnięciu z tej górki, około 5 kilometra znajdował się punkt z wodą. Później płaski odcinek pokonanie drugi raz Małej Sobótki. Płaski odcinek. Wspinanie się po schodach na kładkę i zbiegnięcie. Mały kawałek do górki Pafawagu. A z niej już szybki zbieg do mety.
Rzeczywisty dystans trasy to około 9,5 km. Na metę wbiegłam z czasem 00:47:06. Otrzymałam pamiątkowy medal upamiętniający każde z trzech wzgórz parku Grabiszyńskiego oraz wodę i pyszny pączek z nadzieniem różanym (takiego słodkiego i dobrego pączka dawno nie jadłam).

 Mój wynik to 75. miejsce na 248. startujący. Zajęłam 6 miejsce wśród kobiet i 4 w kategorii wiekowej.

Na koniec było jeszcze losowanie nagród. Niestety mi się nie udało, nie wylosowali mnie. Do wygrania były m.in: kijek do selfi, głośniki bezprzewodowe, powerbanki czy dwudniowy pobyt w hotelu.










sobota, 1 października 2016

I Wiszeńska (za)dyszka

Dzisiaj wystartowałam w biegu na 10 kilometrów w Ligocie Pięknej, leżącej obok Wiszni Małej.
Bieg odbył się o godzinie 12.00. Trasa biegu wiodła w lesie. Jak na jesień, pogoda dopisała. Było ciepło, temperatura około 20-23 stopni.

W pakietach startowych znajdowała się chusta typu buff, czy jak inni mówią komin. Oprócz tego baton energetyczny i napój energetyczny a także mapka okolicy.

Trasa biegu była oznaczona co kilometr, a co mi się szczególnie podobała przy każdym kilometrze były wydrukowane fajne hasła: m.in.: "Jeszcze tylko 8 km", "Wyłączyłeś żelazko?", "Jesteś najlepszy!", "Dlaczego zwolniłeś?", "I tak jeszcze daleko do mety", "Nie daj się wyprzedzić", "Uwaga dziki". Nie wiem czy nie przekręciłam tych haseł ;)
Nie zapamiętałam hasła po pierwszym kilometrze, ale pamiętam, że było dłuższe i bardzo fajne. Na 5 kilometrze nie dojrzałam nawet hasła bo był tam punkt z wodą (oprócz tego był gdzieś koło 7 czy 8 kilometra, nie pamiętam) i skupiłam się na piciu.

Na metę wbiegłam jako 48 osoba na 130 startujących i otrzymałam piękny pamiątkowy medal. Rzeczywisty dystans wynosił około 9,9km a mój czas to 00:48:05. Zajęłam 4 miejsce w kategorii wiekowej.

Po biegu dostałam żurek z bułką. Można było wziąć jeszcze wodę lub piwo (ja nie brałam bo miałam swoją wodę). Zjadłam też baton i wypiłam napój, które były w pakiecie startowym.

Po biegu okazało się też, że jest fotobudka, gdzie można ubrać fajne kapelusze, śmieszne okulary i zrobić zdjęcia, które od razu są wywoływane i dostajesz.  Razem z tatą, który też biegł (gratuluję zwycięstwa w kategorii wiekowej!) zrobiliśmy sobie takie :)

Bieg bardzo fajny godny polecenia!!! Szczególnie zapamiętam te hasła na trasie. Z pewnością się tu jeszcze kiedyś wybiorę.





niedziela, 25 września 2016

Cała Polska Biega - Rawicz też

Dzisiaj wzięłam udział w lokalnym biegu, który odbywał się w Sarnowie (wiosce należącej od jakiegoś czasu do Rawicza): Cała Polska Biega - Rawicz też. Trasa wiodła ścieżkami leśnymi. Bieg na dystansie 10 kilometrów (w rzeczywistości około 9,6 km) ukończyłam na 29 miejscu na 73 startujących, z czasem 00:46:52. Za 3 miejsce w klasyfikacji kobiet otrzymałam statuetkę oraz torbę sportową i torebkę skórzaną.